„Inni a jednak tacy sami...”

 

Jak powinniśmy reagować, gdy nasze dziecko pokazuje palcem osobę na wózku, czy też bezdomnego, publicznie komentuje tuszę współpasażera w autobusie?

Jeżeli przeżyliście podobną sytuację, wiecie doskonale, że najchętniej człowiek zapadłby się wtedy pod ziemię. Tymczasem to naturalne zachowanie dziecka i wrodzona ciekawość, która pozwala mu poznać i zrozumieć otaczający świat. Interesuje je to, co widzi wokół siebie, co jest inne, zadaje setki pytań i publicznie wygłasza komentarze, które niekiedy wprawiają dorosłych w osłupienie bądź zakłopotanie. Co robić, gdy nasze dziecko publicznie i mało delikatnie zwraca uwagę na czyjś wygląd, sposób poruszania się, mówienia czy jeszcze inne cechy napotkanych ludzi?

Nie negujmy tego, co widzi dziecko. Pokażmy, że dostrzegamy człowieka, który przyciągnął jego uwagę. Podsuńmy dziecku odpowiednie słowa, potrzebne do opisania sytuacji. Jeśli domaga się natychmiastowej odpowiedzi na pytanie, udzielmy jej w sposób możliwie prosty, zrozumiały i pełen szacunku dla osoby, której uwaga dotyczy. Nie unikajmy tematu, nie bagatelizujmy sprawy i mówmy prawdę, np. „Ten pan porusza się z pomocą specjalnej laski, bo nie widzi.”, „Ten chłopiec mówi inaczej niż my, bo urodził się w innym kraju.”.

Jeżeli dziecko użyje obraźliwego określenia, wytłumacz, że to krzywdzące słowo lepiej zastąpić neutralnym, opisowym.

Takie wydarzenie może być powodem do rozmowy o tym, że ludzie są różni, różnie wyglądają, różnie się zachowują. Nie narzucajmy dziecku wątków, uważnie słuchajmy i podążajmy za jego pytaniami, nawet tymi najdziwniejszymi. Warto wspomnieć o tym, że na jedne rzeczy (jak fryzura, czy ubiór) mamy wpływ, inne (jak kolor skóry, choroby) są od nas niezależne.  Spróbujmy pokazać dziecku różnorodność jako cechę otaczającego świata.

Rozmowa jest ważna, ale znacznie ważniejsze od tego, co powiemy, jest nasze zachowanie – dzieci uczą się poprzez obserwację. Jeśli staramy się uczyć dziecko zasad dobrego zachowania – sami musimy ich przestrzegać. Dziecko nas słucha i uczy się... Żadne dziecko samo z siebie nie uważa, że jest kimś lepszym tylko dlatego, że ma na przykład taki, a nie inny kolor skóry. Takiej postawy dzieci uczą się od starszych, od dorosłych, także od rodziców. Dlatego uważajmy na język, jakim posługujemy się na co dzień. Po jakimś czasie maluch zrozumie, że różnorodność jest wpisana w otaczający nas świat.